2008-02-10 Sydney, Australia Acer Arena

Trasa: Somewhere Back In Time World Tour 2008

Autor: nediam

Co do wczorajszego koncertu Maiden to rzeknę tylko: czapki z głów panowie. Jest bardzo dobrze, i powiem szczerze, że nie spodziewałem się tak dobrego występu. Mogę tym samym potwierdzić, że pojawiające sie na forum opinie o dobrej formie Bruce'a maja pokrycie w rzeczywistości. Widać, że im sie chce grać, nic na siłę, nic wymuszone, a Dickinson stara się jak może i wychodzi mu Byłem już na kilku koncertach Ironów, ale ten wczorajszy zaliczyć mogę do najbardziej udanych. Być może oceniam ten występ tak ponieważ po raz pierwszy byłem na trybunach, a nie jak zazwyczaj gdzieś przy barierkach, pchany falami ociekających potem młodych satanów Wczoraj miałem ogląd na całą scenę i mogłem cały czas obserwować wszystkich członków zespołu. Poza tym dźwięk lepiej jednak słychać w pewnej odległości od sceny, aniżeli przy samych głośnikach na przodzie. Scenografia prezentuje się doprawdy wybornie. Szczególnie zapadł mi w pamięć Rime... świetnie wykonany, ta mgła... miód.
Ci którzy się jeszcze wahają czy kupić bilet na sierpień, niech czym prędzej zamawiają, bo panowie mimo wieku maja jeszcze jajo na scenie. Aby jednak nie być całkiem bezkrytycznym powiem, że Dave wydawał się być jako jedyny cokolwiek ospały podczas gigu, dopiero koło połowy koncertu zaczął gdzieniegdzie pomykać po scenie.
Życzę Wam, aby Dziewica z taką sama formą dotarła do Europy na lato.